Menu

Po co Polakom gotówka?

Kredyty bankowe są specyficzną formą wsparcia finansowego. Jedną z wymaganych od wnioskującego informacji jest wskazanie, na co zostaną spożytkowane pieniądze. Jest to tzw. cel kredytu. Deklaracja taka to np. zakup domu, mieszkania, samochodu, działki itd. Cel powinien być istotny, bo bank również go weryfikuje i może na takiej podstawie odmówić przyznania kredytu. Mając niesprecyzowany cel lub chcąc wydać pieniądze bez konieczności opowiadania się komukolwiek, lepiej udać się do dowolnej pozabankowej firmy pożyczkowej. We wniosku o chwilówkę przeważnie nie ma nawet pozostawianego miejsca na cel. Niektóre firmy pytają ogólnie, w jakim celu brana jest pożyczka (zdrowie/dom/samochód/wakacje itd.), ale zdarza się to rzadko.
Mimo braku pola cel, statystyki na ten temat istnieją i zgodnie z nimi bardzo duża liczba pożyczkobiorców – klientów firm oferujących chwilówki potrzebuje pieniędzy na nabycie samochodu, przeważnie nowego. Innym popularnym celem jest wyremontowanie mieszkania. Osoby, które pożyczają pieniądze na samochód czy remont, często przeciągają swoje pożyczki, przedłużając je. Corocznie pojawiają się nowi klienci, zainteresowanych taką pożyczką. Niektórzy zwracają się też o chwilówkę, która ma być tymczasowym wsparciem w związku z utratą płynności finansowej – zbyt duży rachunek, chęć wyjazdu na wakacje, zakup podręczników do szkoły, tego typu wydatki bywają dużym obciążeniem dla domowego budżetu. Pożyczka na święta czy na prezent już nikogo nie dziwi. Inwestycji wymaga też całość spraw związanych ze zdrowiem. Leczenie się jest bardzo kosztowne, zarówno jeśli chodzi o kupowanie różnych preparatów, jak też podejmowanie terapii.
Statystyki wypadają dość optymistycznie. Kiedyś firmy pozabankowe miały często poważnie zadłużonych klientów, którzy szukali kolejnych pożyczek w celu wyjścia z pętli zadłużenia i ograniczenia swoich problemów – ale najczęściej popadali w jeszcze większe długi. Dzisiaj takich osób jest mniej, co oznacza, że ludzie stali się bardziej świadomi co do bezcelowości takiego postępowania. Klientów jednak nie brakuje, można nawet powiedzieć, że jest ich coraz więcej. Da się to traktować jako pozytyw. Pożyczanie pieniędzy stało się czymś normalnym, lepiej jest sięgnąć po chwilówkę, niż męczyć się z brakiem gotówki na co dzień. Udanie się do firmy pozabankowej pozwala szybko pozbyć się kłopotów, a w charakterze naszego narodu leży radzenie sobie z problemem w najprostszy sposób.

Chwilówki bez wad

W porównaniu do oferty banków, chwilówki jawią się jako rozwiązanie idealne – szybkie, łatwe i bezpieczne. Te pożyczki mają mnóstwo zalet, ale jeśli przyjrzeć się bliżej, można wykryć też pewne wady. Warto być ich świadomym nawet sięgając po taki produkt, żeby później nie odczuwać rozczarowania. Zazwyczaj jako wadę chwilówek wymienia się wysokie oprocentowanie – nominalne. Nie dość, że ta kwestia bywa dla klientów dość niejasna, to jeszcze sprawia, że pożyczki te w ich oczach wypadają znacznie drożej. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że chwilówki i kredyty bankowe to zupełnie różne produkty i jedną z różnic jest właśnie sposób generowania kosztów dodatkowych. Wszystko rozbija się o prawo, regulujące działalność banków i parabanków – w pierwszym przypadku jest to prawo bankowe, w drugim – kodeks cywilny. Banki działają jak depozyty, więc pożyczane od nich pieniądze pochodzą od osób trzecich i za to niestety płaci klient – stąd więcej opłat i ich wyższe kwoty, choć tego na pierwszy rzut oka nie widać. Parabanki nie pożyczają od osób trzecich, pieniądze przebywają więc krótszą drogę i ostatecznie produkt jest nieco tańszy.
Klient musi być świadomy, że pożyczając pieniądze, musi liczyć się również z różnymi dodatkowymi opłatami. Istnienie oraz wysokość opłat będą bezpośrednio wpływały na wybór produktu finansowego. Wiedząc, jak funkcjonują kredyty bankowe, a jak chwilówki, można podjąć właściwą decyzję. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na RRSO (rzeczywistą roczną stopę oprocentowania). Ten parametr jest, można powiedzieć, zbiorem wszystkich opłat naliczanych przez instytucję finansową. Mieszczą się w nim kwoty dodatkowych opłat – rejestracyjnej, przygotowawczej; prowizja, ubezpieczenie, może też jakaś marża. Wszystko to jest zebrane i klient nie musi sprawdzać poszczególnych wartości – spogląda po prostu na kwotę RSSO. Niekiedy kwota RSSO jest zapisana umyślnie jak najmniejszym drukiem, żeby osoba sięgająca po wsparcie finansowe nie uznała jej za zbyt wysoką i nie zrezygnowała z produktu. Kwoty bywają różne dla różnych produktów finansowych w ofercie danej instytucji.
W podsumowaniach parabanki wypadają coraz lepiej w porównaniu do banków. Wadą szybkich pożyczek, o której trzeba jednak wspomnieć, jest niezbyt korzystna dla klienta polityka radzenia sobie z wszelkimi opóźnieniami w spłatach. Gdy klient parabanku nie reguluje zadłużenia w terminie, nie jest w tym wspierany, nie ma takich możliwości jak klient banku. Banki proponują szereg ustępstw, parabanki niekoniecznie. Jest to jednak wada zakładająca zastanawianie się nad tym, co będzie w razie niespłacenia pożyczki, a przecież chodzi o to, by ją spłacić.